Jak wiadomo, najlepsze interesy robi się na dzieciach. A jeszcze teraz, kiedy z okazji Pierwszej Komunii trzeba kupić komputer czy quada! Ale producenci dobrych i udanych zabawek zawsze podbijali ceny bez litości, bo wiadomo, że rodzice nie wytrzymają presji i kupią.
Nawet w zwyczajnym sklepie spożywczym mama w reakcji na ryk dziecka płaci za czekoladkę czy batona, a tata, który wieczorem nabywa pół litra, dorzuca do tego cukierki. Dochody na dzieciach są kolosalne, podobnie – jak w zamożniejszych nieco rodzinach – na seniorach, bo i tu producenci, tym razem farmaceutyków i rozmaitych gadżetów, wykorzystują sytuację bez skrupułów. Ale w zasadzie wszystko jest w porządku. Popyt i podaż, nikt nas do niczego nie zmusza, to już tyko nasza wina, że chcemy – najczęściej – nasze zaniedbania uczuciowe nadrobić za pomocą zakupów.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
