Przedstawiciel Libii przy ONZ: powstańcy mieli synów Kadafiego, ale ich nie dopilnowali

23 sierpnia 2011

Przedstawiciel Libii przy ONZ Ibrahim Dabbaszi poinformował we wtorek, że dwaj synowie Muammara Kadafiego znajdowali się w rękach powstańców, ale ci nie dopilnowali ich i pozwolili im się wymknąć.

Dabbaszi, były zastępca ambasadora przy ONZ, który wyparł się Kadafiego w lutym i przeszedł na stronę powstańców, ale wraz z innymi dyplomatami kontynuuje pracę, powiedział, że rebelianci wzięli do niewoli dwóch synów libijskiego dyktatora, w tym prawdopodobnego następcę Saifa al-Islama, ale najwyraźniej nie pilnowali ich wystarczająco.

"To ludowa rewolucja" - wyjaśnił dyplomata, który pozostaje w bliskim kontakcie z powstańcami. Dodał, że rebelianci "nie mają żadnego przeszkolenia w dziedzinie bezpieczeństwa". Wyraził przekonanie, że Libia będzie "całkowicie wyzwolona" i w kraju zapanuje "absolutny spokój" w ciągu trzech dni.

Dabbaszi zapewnił, że powstańczy rząd będzie współpracował z Międzynarodowym Trybunałem Karnym, ale ma nadzieję, że procesy Kadafiego i jego współpracowników odbędą się na terytorium Libii.

39-letni Saif al-Islam w nocy z poniedziałku na wtorek spotkał się z dziennikarzami w Trypolisie, dementując informację, że znajduje się w rękach powstańców. Doniesienia o tym, że dwaj synowie Kadafiego zostali pojmani pojawiły się w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.