Wróblewski: Zmarnowaliśmy ten kryzys

Tomasz Wróblewski
Tomasz WróblewskiDGP
5 sierpnia 2011

Polska, jak i zresztą cały zachodni świat, bardzo potrzebuje wyborów. Nie żeby za dziewięć tygodni mieć kilka świeżych twarzy w rządzie. Żeby przełamać najpoważniejszy od dziesięcioleci kryzys przywództwa.

Nieruchomościowo-bankowo-obligacyjno-dłużna zapaść może i przeraża dziś swoim rozmiarem, ale to nie jest pierwszy kryzys w historii świata. Bywały gorsze. Nowe jest to, że tym razem po krachu nie przyszła gruntowna przebudowa systemów społeczno-gospodarczych. Zmarnowaliśmy kryzys. Wielka Depresja przyniosła Ameryce system ubezpieczeń społecznych, prawo pracy i bank centralny. Lata 70. z Ronaldem Reaganem i Margaret Thatcher ograniczyły rolę państwa i związków zawodowych w gospodarce. Dały nam najszybszy wzrost od II wojny światowej.

Co dał nam obecny kryzys? Pakiet stymulacyjny Obamy – zmarnowane 800 mld dol. i największy w historii świata dług. Dał nam dwa fundusze ratunkowe dla Grecji i Irlandii, następny czeka w kolejce dla Hiszpanii, Włoch. W Polsce kryzys dał nam wyższe podatki i rozmontowanie namiastki prywatnych funduszy emerytalnych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.