Chiny zapewniły, że przy nowej prowokacji przeciwko Seulowi, nie poprą Korei Płn.

24 czerwca 2011

Chiny zapewniły Koreę Płd., że nie staną więcej po stronie Korei Płn., jeśli władze tego państwa zdecydują się na kolejną prowokację - oświadczył prezydent Korei Płd. Li Miung Bak na spotkaniu z parlamentarzystami swego kraju.

Poinformował o tym w piątek na zasadach anonimowości jeden z deputowanych, na którego powołuje się południowokoreańska agencja Yonhap.

Prezydent Li miał przekazać stanowisko Chin dzień wcześniej podczas spotkania z członkami parlamentarnej komisji obrony.

Również południowokoreański dziennik "Dzoson Ilbo" podał podobne informacje, powołując się na parlamentarzystów obecnych na spotkaniu z prezydentem. Według gazety Li powiedział, że Pekin w jednoznaczny sposób ostrzegł Phenian, iż Seul odpowie w sposób zdecydowany na kolejną prowokację.

Napięcie na Półwyspie Koreańskim wyraźnie wzrosło w ciągu ubiegłego roku w następstwie dwóch incydentów zbrojnych, w których zginęło łącznie 50 Południowych Koreańczyków: zatopienia okrętu Cheonan w rezultacie ataku torpedowego oraz ostrzelania wyspy Yeonpyeong przez ciężką artylerię Korei Płn.

"Prezydent Li oświadczył, że Korea Płn. nie będzie w stanie bezkarnie przeprowadzić kolejnych aktów prowokacji i dodał, że Chiny oficjalnie poinformowały nasz rząd, że nie będą dłużej pomagały Północy, jeśli to zrobi" - powiedział parlamentarzysta cytowany przez "Dzoson Ilbo".

Chiny są tradycyjnie sojusznikiem Korei Płn. i zaopatrują ją w żywność i surowce energetyczne.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.