Mimo opóźnień w budowie stadionu i skandalu związanego z odwoływaniem imprez otwierających działalność obiektu pensje zarządu Narodowego Centrum Sportu (NCS) w ciągu trzech lat wzrosły prawie trzykrotnie.
Z raportu NIK wynika, że w 2008 r. zarząd spółki NCS zarobił 377,3 tys. zł, w 2009 – 682,5 tys. zł, a w 2010 – już 1,05 mln zł. Mimo ewidentnych zaniedbań ze strony NCS władze spółki otrzymywały trzynaste pensje.
– W 2010 roku prezes zarządu NCS otrzymał dodatkowe wynagrodzenie roczne w wysokości dwukrotnego zasadniczego wynagrodzenia miesięcznego. Pozostali członkowie zarządu w latach 2009 – 2010 otrzymali dodatkowe wynagrodzenie roczne w wysokości jednego zasadniczego wynagrodzenia miesięcznego – tłumaczy Jakub Karpiński, rzecznik resortu sportu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.