Marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna powiedział, że podczas sobotniego spotkania liderów opozycji antykomunistycznej i przedstawicieli partii politycznych z prezydentem Stanów Zjednoczonych Barackiem Obamą strona polska mówiła jednym głosem. "Wypadło z klasą i podniesioną głową" - ocenił.

"To był wspólny głos - odpowiedzialny i przyszłościowy - jak sytuacja ma wyglądać, w którym miejscu jest Polska, jak patrzymy wspólnie na problemy Europy Wschodniej - to nowa, wspólna jakość. (...) Wypadło to i z klasą i z podniesioną głową.(...) To jest ważne, że Polska jest pokazywana, jako wzór dla tych, którzy walczą o to, by żyć w normalnym świecie" - powiedział marszałek w sobotę dziennikarzom.

Wśród tematów poruszonych na spotkaniu Schetyna wymienił sytuację na Białorusi, partnerstwo wschodnie, problemy Afryki Północnej. "Było o demokracji, Polsce, ale też dużo było otwartości w kwestii budowy demokracji w krajach Afryki Północnej, Bliskiego Wschodu" - mówił Schetyna.

Jak dodał, prezydent Obama docenił zaangażowanie Polski w tej sprawie. "Powiedział, że Polska jest wielkim nauczycielem dla wszystkich krajów, które wybijają się na wolność. (...) To są takie dwa akcenty: rodzące się demokracje, takie dwa systemy: w Afryce i na Bliskim Wschodzie, ale i o tym, co na wschód od polskiej granicy, bardzo ważnej: musimy tego pilnować - taka była konkluzja" - zaznaczył marszałek.

Reklama

"Prezydent Obama doceniał rolę Polski z 89' roku"

Jak podkreślił , prezydent Obama podczas spotkania wykazał się dużą wiedzą o procesach historycznych i politycznych sprzed 20 lat w Europie Środkowej. "Prezydent Obama doceniał rolę Polski z 89' roku, mocno przeżył też wczorajsze spotkania, z kombatantami pod Grobem Nieznanego Żołnierza i pod Pomnikiem Bohaterów Getta" - mówił.

Schetyna pytany o znaczenie uścisku rąk prezydenta Bronisława Komorowskiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego podczas powitania, odparł, że "może jest to początek nowej jakości w tych naszych relacjach wewnętrznych". "To tylko dobrze, powinniśmy o tym dobrze mówić i dobrze to oceniać. To jest nasza wspólna odpowiedzialność, jak Polska jest postrzegana z zewnątrz - a dzisiaj jest postrzegana lepiej niż dobrze - bardzo dobrze - podkreślił.

Marszałek, skomentował także nieobecność Lecha Wałęsy na spotkaniu. "Uważam, że źle się stało i bardzo szkoda, ale musieliśmy dać sobie radę bez Lecha Wałęsy. Wspominaliśmy, że prowadził zmiany i ten proces transformacji w latach 70' i 80'. Tak się stało - głos opisujący tę transformacje miał premier Tadeusz Mazowiecki, więc wielka i godna osoba, by o tym mówić" - zauważył Schetyna.

Marszałek przy powitaniu z prezydentem Obamą rozmawiał o koszykówce. "On jest kibicem Chicago Bulls, a oni wczoraj odpadli z play-offów. Wyraziliśmy też wspólnie smutek z tego powodu" - mówił Schetyna.