Co najmniej pięć osób zginęło, a kilkadziesiąt zostało rannych w sobotę w Hims (środkowa Syria), gdy siły bezpieczeństwa otworzyły ogień do tłumu opuszczającego cmentarz po pogrzebie 13 demonstrantów zabitych w piątek - podaje AFP, powołując się na świadka.

Według informatora AFP, dziesiątki osób towarzyszyły procesji pogrzebowej ofiar piątkowych zajść; kondukt udał się z wielkiego meczetu Hims, które jest trzecim co do wielkości miastem w kraju, na cmentarz. Gdy tłum zaczął opuszczać cmentarz, rozległy się pierwsze strzały.

44 osoby zostały w piątek zabite, gdy syryjskie służby bezpieczeństwa otworzyły ogień do manifestantów domagających się demokracji w kilku miastach Syrii, w tym w Hims.

Agencja AFP, która rozmawiała ze swym informatorem przez telefon, podkreśla, że restrykcje nałożone przez syryjski reżim na zachodnie media uniemożliwiają niezależną weryfikację wielu informacji.

Demonstracje odbyły się w wielu miastach

Demonstracje, których uczestnicy odprawiali najpierw świąteczne piątkowe modły w meczetach, odbyły się w wielu innych miastach.

Trwające od połowy marca demonstracje przeciwko autokratycznym rządom prezydenta Baszara el-Asada i ich tłumienie przez siły bezpieczeństwa wskazują, że żadna ze stron nie jest w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Opozycja wciąż organizuje protesty, mimo że siły Asada tłumią je siłą, nie reagując na głosy oburzenia z zagranicy i międzynarodowe sankcje nałożone na najważniejszych funkcjonariuszy państwowych.