Według tego źródła armia zakończyła tam swą misję, której celem był "pościg za elementami grup terrorystycznych (...) oraz przywrócenie bezpieczeństwa, spokoju i stabilności".
W Darze od sześciu tygodni trwały protesty przeciwko rządom prezydenta Baszara el-Asada. Armia wkroczyła tam dziesięć dni temu. Z miasta docierały informacje o ostrzale artyleryjskim, o snajperach na dachach domów, o braku wody, żywności i lekarstw.
Organizacje praw człowieka informują o ponad 560 zabitych i około 8 tys. aresztowanych lub zaginionych od czasu rozpoczęcia w połowie marca w Darze i innych syryjskich miastach antyrządowych protestów.