Kilkadziesiąt osób rannych po manifestacji w Casablance

13 marca 2011

Kilkadziesiąt osób zostało rannych, niektóre ciężko, w niedzielę w Casablance, gdy policja rozpędziła manifestację, której uczestnicy domagali się reform politycznych.

Rządowa agencja prasowa MAP poinformowała, że na nielegalnej demonstracji zebrało się wielu zwolenników ruchu radykalnych muzułmanów.

MSW poinformowało, że ok. 50 uczestników protestu aresztowano i że rannych zostało czterech funkcjonariuszy policji.

Do manifestacji doszło po orędziu do narodu króla Maroka Mohammeda VI, który zapowiedział w środę przeprowadzenie głębokich reform konstytucyjnych. Monarcha chce m.in. oddać część swojej władzy parlamentowi.

Król zdecydował się na zmiany pod presją wydarzeń w świecie arabskim

Zdaniem wielu obserwatorów, król zdecydował się na zmiany pod presją wydarzeń ostatnich tygodni w świecie arabskim, chociaż - jak zauważają agencje - większe niepokoje ominęły Maroko.

Maroko jest krajem, w którym obowiązuje system wielopartyjny, jednak uprawnienia rządu i parlamentu są mocno ograniczone władzą monarchy. W najważniejszych dla kraju kwestiach ostatnie słowo ma król, m.in. przy wyborze szefów kluczowych resortów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.