Andrzej Talaga: Premier otwiera drzwi do kompromisu

Andrzej Talaga
Andrzej TalagaDGP
20 stycznia 2011

Podczas sejmowego przemówienia premier Tusk odmówił wydania werdyktu w sprawie katastrofy smoleńskiej, zastrzegł też, że dochodzenie do prawdy nie może być pretekstem do zimnej wojny z Rosją. Otworzył tym samym drzwi do polubownego załatwienia sprawy przez Moskwę. Teraz piłeczka jest po jej stronie, jeśli naprawdę chce dobrych relacji z Polską, skorzysta z tej okazji.

Mogło być inaczej. Pod emocjonalną presją opozycji premier mógł zrzucić na rosyjskich kontrolerów część winy za tragedię, stałoby się to jednak przed ostatecznym wyjaśnieniem wszystkich aspektów sprawy. Dobrze, że nie poszedł tą drogą. Także premier i prezydent Rosji nie wydawali werdyktu o winie i odpowiedzialności. MAK nie jest organem państwa rosyjskiego, jest nim natomiast prokuratura generalna Federacji, która prowadzi własne śledztwo w sprawie katastrofy. Dopiero jej wynik będzie stanowiskiem oficjalnym, rodzajem werdyktu. Rosjanie mogą więc jeszcze uwzględnić polskie postulaty i wypunktować błędy w działaniach wieży kontroli lotów w Smoleńsku. Ostateczny głos Rosji może różnić się od raportu MAK. Moskwa waha się. Początkowo wydawało się, że uzna raport MAK za ostateczny, teraz widać, że bada możliwość polubownego załatwienia sprawy.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.