Trudna wizyta szefów dyplomacji Polski i Niemiec w Mińsku. Radosław Sikorski i Guido Westerwelle postawili Aleksandrowi Łukaszence ultimatum: albo grudniowe wybory będą spełniały europejskie standardy, albo Mińsk może zapomnieć o dalszej współpracy.
W geście dobrej woli Sikorski zrezygnował nawet z blokowania poszerzenia o Białoruś wymiaru północnego UE, obecnie stanowiącego platformę współpracy Brukseli z Rosją, Islandią i Norwegią. Ale jeśli wyniki znów zostaną sfałszowane, Unia wróci do sankcji i Mińsk się pożegna z wielomiliardową pomocą. A na niej Łukaszence zależy szczególnie, odkąd Rosjanie przestali dotować białoruską gospodarkę.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
