Prokuratura sprawdzi, czy rodzina Olewnika nie ukrywała prawdy

Śledczy weryfikują, czy rodzina Krzysztofa Olewnika opowiedziała im wszystko, co działo się przed porwaniem
Śledczy weryfikują, czy rodzina Krzysztofa Olewnika opowiedziała im wszystko, co działo się przed porwaniemDGP
7 października 2010

POSŁOWIE Z SEJMOWEJ komisji śledczej dali wsparcie gdańskim prokuratorom, którzy na nowo odkrywają historię porwania Krzysztofa Olewnika. Ich ustalenia mogą zmienić oficjalną wersję wydarzeń

Prokuratorzy weryfikują, czy najbliżsi Krzysztofa Olewnika powiedzieli im wszystko o tym, co się działo tuż przed porwaniem. Jeszcze raz wracają do hipotezy odrzuconej już dawno jako fałszywa – o samouprowadzeniu. Dlatego rodzina Krzysztofa znów atakuje prokuraturę.

Sejmowa komisja śledcza w sprawie Olewnika spotkała się wczoraj z Markiem Jamrogowiczem, zastępcą prokuratora generalnego. Posłowie zaplanowali spotkanie po informacji, że zabraknie pieniędzy na dalsze śledztwo. Oskarżyciele alarmowali, że muszą wydać ponad 270 tys. zł na drogie ekspertyzy, przede wszystkim na badania porównawcze DNA. Jamrogowicz zapewnił wczoraj, że pieniędzy nie zabraknie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.