Działania powietrzno-szturmowe, wsparcie ogniowe, zwalczanie okrętów i prowadzenie rozpoznania – to tylko niektóre elementy, które przećwiczy armia w ramach trwających właśnie największych tegorocznych ćwiczeń wojskowych Anakonda 2010.
Weźmie w nich udział ponad 7 tys. żołnierzy, 25 samolotów, 23 śmigłowce, 16 okrętów – w tym 1 podwodny – a także ponad 120 czołgów i bojowych wozów piechoty. Scenariusz ćwiczeń, które potrwają do 6 października, jest fikcyjny i zakłada wystąpienie konfliktu zbrojnego o charakterze gospodarczo-politycznym.
Kierownikiem całej akcji jest dowódca operacyjny Sił Zbrojnych gen. Edward Gruszka. Ćwiczenie jest kontynuacją poprzedniego, które odbyło się w 2008 r. Anakonda 2010 kończy sześcioletni cykl zgrywania systemu walki. Jego najważniejszym celem jest sprawdzenie gotowości Sił Zbrojnych do obrony kraju w przypadku zagrożenia terytorialnego.
Ćwiczenia odbywają się w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Orzyszu, na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce i na morzu.
ew