Jesienna ofensywa legislacyjna ma być pokazem sprawności partii Donalda Tuska. Politycy Platformy Obywatelskiej po cichu liczą, że przy dużej liczbie głosowań nie będzie tyle emocji, ile byłoby przy pracach nad pojedynczymi ustawami
Rząd i klub parlamentarny PO szykują się do jesiennej ofensywy ustawowej.
Platformie pozostał rok do wyborów parlamentarnych, a jeszcze w tym roku odbędą się wybory samorządowe. Ofensywa legislacyjna ma być pokazem sprawności i dowodem na to, że PO nie boi się rozstrzygać najbardziej palących kwestii. A ponieważ ustaw, którymi zajmie się Sejm, ma być kilkadziesiąt, politycy PO liczą po cichu, że przy zmasowywanym podejmowaniu kolejnych decyzji nie będzie tyle emocji, ile byłoby przy pracach nad pojedynczymi ustawami. A zatem na fali legislacyjnego przyspieszenia wejdą w życie także te kontrowersyjne, jak in vitro czy parytety.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.