Wiele szpitali i przychodni w Unii Europejskiej nie uznaje kart EKUZ wydawanych przez NFZ i pobiera opłaty za zszycie rany czy założenie gipsu. Na odzyskanie pieniędzy czeka się co najmniej kilka miesięcy - ostrzega "Gazeta Wyborcza".
Lepiej więc przed wyjazdem wydać parę złotych na ubezpieczenie za każdy dzień wyjazdu, niż potem pożyczać tysiące euro - radzi gazeta, która na pytanie zadane centrali NFZ: "Jak rozwiązać problem z nieuznawaniem polskiej karty EKUZ?" - usłyszała: "To taki problem jest?". Zaś Ministerstwo Zdrowia uważa, że jest bezradne.
Więcej na ten temat w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu