Tym razem nie było nudno. Obaj kandydaci byli nieźle przygotowani. I skutecznie unikali trudnych konkretnych odpowiedzi
Zaczął Bronisław Komorowski, który wyciągnął zza stołu Jarosława Kaczyńskiego, podając mu rękę na zgodę.
Ale po chwili to Kaczyński przeszedł do kontrataku, wręczając Komorowskiemu dokument rządu Donalda Tuska „Polska 2030”, gdzie jest napisane, że jest Polska A i B, i wbrew temu, co w niedzielę mówił marszałek, podział ten się pogłębia. A potem wypomniał jeszcze Komorowskiemu jedną z jego wpadek słownych. W odpowiedzi kandydat PO starał się wykazać, że Jarosław Kaczyński i jego partia potrafią tylko snuć plany, ale nie realizować je. – Jesteście specjalistami tylko od dobrych pomysłów – mówił.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.