Debata na sztabowe sztuczki

1 lipca 2010

Tym razem nie było nudno. Obaj kandydaci byli nieźle przygotowani. I skutecznie unikali trudnych konkretnych odpowiedzi

Zaczął Bronisław Komorowski, który wyciągnął zza stołu Jarosława Kaczyńskiego, podając mu rękę na zgodę.

Ale po chwili to Kaczyński przeszedł do kontrataku, wręczając Komorowskiemu dokument rządu Donalda Tuska „Polska 2030”, gdzie jest napisane, że jest Polska A i B, i wbrew temu, co w niedzielę mówił marszałek, podział ten się pogłębia. A potem wypomniał jeszcze Komorowskiemu jedną z jego wpadek słownych. W odpowiedzi kandydat PO starał się wykazać, że Jarosław Kaczyński i jego partia potrafią tylko snuć plany, ale nie realizować je. – Jesteście specjalistami tylko od dobrych pomysłów – mówił.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.