Podczas rozmowy telefonicznej z hiszpańskim premierem Jose Luisem Zapatero, Obama podkreślił "wagę podjęcia przez Hiszpanię zdecydowanych działań, w ramach wspólnych wysiłków Europy, w celu wzmocnienia jej gospodarki i budowy zaufania rynku".
Rzecznik Białego Domu Robert Gibbs oświadczył, że Hiszpania "jest jednym z krajów, które ze względu na ich problemy muszą podjąć reformy". Dodał, że prezydent Obama jest "aktywnie zaangażowany" w starania mające uniemożliwić rozszerzenie się europejskich problemów z zadłużeniem na gospodarkę światową.
Po Grecji, która otrzymała niedawno wsparcie Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, problemy gospodarki hiszpańskiej, a także portugalskiej, wywołują największe zaniepokojenie międzynarodowych kół gospodarczych.
Obama rozmawiał już na ten temat w ostatnich dniach z kanclerz Niemiec Angelą Merkel i prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym.
Rząd Hiszpanii oświadczył w poniedziałek, że nie skorzysta z uchwalonych w Brukseli nadzwyczajnych funduszy. Obiecał też zredukowanie deficytu o dalsze 15 mld euro (0,5 proc. PNB) do roku 2011.