Tragedia w kopalni Lubin - jeden górnik nie żyje, czterech rannych

25 lutego 2010

Jeden górnik zginął, a czterech zostało rannych w wyniku wypadku, do jakiego doszło w czwartek w kopalni ZG Lubin w Lubinie (Dolnośląskie). W wypadku zginął górnik firmy zewnętrznej, która wykonywała usługi dla KGHM Polska Miedź S.A.

Jak poinformował PAP w czwartek Andrzej Popa z Przedsiębiorstwa Usług Górniczych i Budowlanych w Częstochowie, górnicy wykonywali wiercenia otworów strzałowych, gdy doszło do detonacji. "Prawdopodobnie wybuchł jakiś stary ładunek, niewubuch. Jeszcze sami dokładnie nie wiemy, co się stało i dlaczego doszło do tragedii" - powiedział Popa. Dodał, że na miejscu pracowało sześciu górników.

Według Anny Osadczuk, rzeczniczki prasowej KGHM Polska Miedź S.A., do zdarzenia doszło o 4.32. "Przyczyną wypadku była detonacja materiału wybuchowego podczas wiercenia przodka" - poinformowała rzeczniczka.

Dodała, że górnik, który nie żyje, zmarł już na powierzchni. Mężczyzna był mieszkańcem Lubina, miał 53 lata.

Okoliczności zdarzenia bada specjalna komisja, w skład której wchodzą przedstawiciele Wyższego i Okręgowego Urzędu Górniczego oraz firmy, której pracownicy ulegli wypadkowi.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.