Choć rynek farmaceutyczny w Polsce rośnie w siłę, pojedyncze apteki coraz słabiej dają sobie radę na rynku. Blisko 200 aptek zostało zamkniętych w ostatnich miesiącach. Już co trzecia z istniejących jest poważnie zadłużona. A eksperci uważają, że to dopiero początek kłopotów.
W rozpaczliwej sytuacji znajduje się dziś już kilka tysięcy polskich aptek. "Naczelna Rada Aptekarska ocenia, że nawet 35-40 procent ma poważne długi. Części z nich całość zysków z tytułu marży za leki refundowane z NFZ zajmują komornicy i wierzyciele" - mówi Stanisław Piechula, prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Katowicach.
Pierwsze apteki już bankrutują. Według najnowszych danych firmy analitycznej PharmaExpert, w październiku w całym kraju było 13 480 aptek. Pięć miesięcy wcześniej było ich o 170 więcej. "Do tej pory coś takiego jeszcze się nie zdarzyło, by liczba aptek spadła" - mówi Piotr Kula, szef PharmaExpert. I dodaje, że było wprost przeciwnie - z roku na rok liczba zdecydowanie rosła.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.