B. premier Jarosław Kaczyński, b. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i szef CBA Mariusz Kamiński są sprawcami największej afery, prowokacji politycznej III RP - powiedział w czasie swobodnej wypowiedzi przed komisją ds. nacisków b. wicepremier minister rolnictwa Andrzej Lepper.

Według niego, na ławie oskarżonych ws. afery gruntowej powinny zasiąść właśnie te trzy osoby. "Wielokrotnie w sprawach mnie dotyczących dochodziło do nacisków na wymiar sprawiedliwości" - podkreślił Lepper.

Przypomniał wydarzenia z września 2006 roku i sprawę tzw. taśm byłej posłanki Samoobrony Renaty Beger. Według niego, jest więcej nagrań niż te ujawnione przez media i mówią one "szerzej o propozycjach korupcyjnych wobec działaczy Samoobrony". B. minister rolnictwa dodał, że posiada list od b. posła Samoobrony Jerzego Zawiszy, w którym ten napisał, że proponowano mu funkcję sekretarza stanu w ministerstwie obrony.

W posiedzeniu komisji biorą udział posłowie Krzysztof Matyjaszczyk (Lewica) i Arkadiusz Mularczyk (PiS). Lepper wycofał złożony na początku posiedzenia wniosek jego pełnomocniczki o wykluczenie ze środowego posiedzenia Matyjaszczyka, zaś posłowie zdecydowali, że wniosek wobec Mularczyka jest bezzasadny.

W odpowiedzi na wniosek o wyłączenie go z posiedzenia, Mularczyk odpowiedział pytaniem, skierowanym do pełnomocniczki Leppera Małgorzaty Gut - czy pracowała w zakresie badanym przez komisję w "organach administracji państwowej podległych Andrzejowi Lepperowi", w związku z czym nie powinna brać udziału w przesłuchaniu Leppera, bo może być wezwana przed komisję jako świadek.

Gut podkreśliła, że nie przekroczyła etyki zawodowej. "Nie miałam żadnych związków, nie uczestniczyłam w żadnych okolicznościach, które pozwoliłyby mnie wezwać na świadka" - powiedziała.