Dziennik opisuje jak w bydgoskiej filii szkoły na gwałt, z datą wsteczną, wpisywano studentom lipne zaliczenia egzaminów, których nikt u nikogo nie zdawał. Takie postępowanie, to jawne łamanie prawa, czym powinny się zająć organy ścigania, mówi rzecznik resortu.
Powiązane
Reklama
Reklama