Większość ze 108 mln zł, które studenci płacą co roku łódzkiej Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej, idzie - wbrew prawu - do spółki założyciela szkoły, Makarego Stasiaka, informuje "Gazeta Wyborcza".

Jak się to dzieje? - Kandydat na studia podpisuje dwie umowy. Pierwszą z AHE, na której konto wpłaca średnio 600 zł (20 proc. czesnego). Drugą - z Instytutem Postępowania Twórczego sp. z o.o., który pobiera ok. 3 tys. zł (80 proc.).

Dzięki takim zyskom należący do Stasiaka Instytut kupuje w całym kraju kolejne szkoły wyższe, ośrodki wypoczynkowe, grunty, upadające zakłady.