"Z wielkim bólem przyjąłem wiadomość, że nie żyje profesor Kołakowski" - powiedział w piątek wieczorem PAP prof. Hołówka.
"W latach 50. był dość ortodoksyjnym marksistą, był przekonany o tym, że zmiany, jakie zostały zaprowadzone przez partie komunistyczne na terenie Europy Wschodniej, przyczynią się do zbudowania jakiegoś idealnego i wspaniałego społeczeństwa - przypomniał prof. Hołówka. - Z upływem czasu te przekonania stawały się coraz bardziej blade, coraz mniej sztywne i dogmatyczne. Ale za każdym razem to wszystko, co pisał, miało wielki wpływ na przemiany, które zachodziły w Polsce, przyczyniało się do demokratyzacji życia, widzenia religii w nowym świetle, do rozbudzenia pewnego humanistycznego nurtu w polskiej filozofii i polskiej eseistyce. Jego prace przyczyniły się bardzo do obalenia komunizmu, to znaczy do podważenia hegemonii partii komunistycznych w Polsce - dodał profesor.
Hołówka powiedział, że prof. Kołakowski miał świetne wykształcenie w zakresie historii filozofii nowożytnej. "Był wielkim specjalistą od filozofii Spinozy, filozofii wczesnego pozytywizmu, od filozofii fenomenologicznej, od egzystencjalizmu. Dla niego filozofia nie była dyscypliną akademicką, tylko sztuką życia, i to sztuką, którą się rozwija nie tylko w osobistych przemyśleniach, ale zawsze w jakiejś relacji do kultury" - mówił Hołówka.
Wg prof. Hołówki, najważniejszym problemem w całej filozofii Kołakowskiego jest "z jednej strony poszukiwanie podmiotowości w człowieku, a z drugiej strony poszukiwanie jakiegoś absolutu w świecie i twierdzenie, że cały świat jest rozciągnięty, czy nawet wprost rozdarty, między dwoma biegunami - pomiędzy niedającym się poznać jakimś porządkiem nadprzyrodzonym, którego istnienie nawet jest niepewne i - po drugie - między próbami zrozumienia siebie samego, jako podmiotu nie psychologicznego, tylko moralnego lub epistemologicznego, którego istnienie również jest niepewne."
Zdaniem prof. Hołówki, Kołakowski zajmował się tymi rzeczami, które dla filozofii są najciekawsze, najważniejsze, najbardziej podstawowe i jednocześnie najbardziej inspirujące. "Ten bardzo twórczy sceptycyzm, który całe życie go charakteryzował, przyczynił się do tego, że zyskał sobie wielkie uznanie zarówno wśród marksistów, jak i przeciwników marksizmu, wśród osób religijnych i wśród ateistów, wśród ludzi, którzy bardzo silnie byli przekonani o tym, że właściwym porządkiem społecznym jest jakiś rodzaj społeczeństwa liberalnego oraz tych, którzy uważają, że jakieś instytucje są potrzebne do tego, żeby zorganizować społeczeństwo dla jego własnego dobra. Tak te kontrasty i paradoksy zawsze inspirowały jego filozofię i pobudzały innych do podobnego myślenia" - wyjaśniał prof. Hołówka.