Dzieła Leszka Kołakowskiego były miejscem, gdzie spotykali się ludzie o różnej wrażliwości i sposobie myślenia, filozofem ważnym dla lewicowców, dla liberałów i dla konserwatystów. Leszek Kołakowski był dla nich mistrzem - powiedział PAP w piątek wiceminister kultury Tomasz Merta.

Wybitny filozof Leszek Kołakowski zmarł w piątek w wieku 82 lat.

"Śmierć Leszka Kołakowskiego to zupełnie niewyobrażalna strata dla nas wszystkich. Był on absolutnie wybitnym historykiem filozofii. Jednak jego dokonania nie sprowadzają się tylko do jego dzieła, które jest najczęściej przywoływane, czyli "Głównych nurtów marksizmu", które są taką książką ostateczną i definitywną dotyczącą dziejów marksizmu, ale był przede wszystkim filozofem, czyli człowiekiem, który szuka mądrości i zadaje nam istotne pytania" - mówił Merta.

Jego zdaniem, cała twórczość Kołakowskiego ostatnich lat to twórczość kogoś, kto zastanawia się nad przyszłością nas i naszej cywilizacji. "Napisał nawet esej, który nosi tytuł Cywilizacja na ławie oskarżonych. A więc zastanawiał się nad przyszłością cywilizacji europejskiej, nad jej sednem i sensem i nad tym, na ile jest ona w stanie sprostać różnym pytaniom i zarzutom, które są jej stawiane. To był filozof, który chociaż potrafił zajmować się kwestiami bardzo odległymi, interesowała go także taka refleksja, która dotykała nas bezpośrednio i mówiła o takim tu i teraz" - podkreślił wiceminister.

Wspominał także cykl seminariów prowadzonych przez Leszka Kołakowskiego, w których kiedyś uczestniczył. "Było to absolutnie niezwykłe przeżycie, zwłaszcza kiedy obserwowało się jego niezwykłą umiejętność słuchania tego, co mamy do powiedzenia i taki niesamowity dar puenty, dostrzegania przeszłości i takiego dialogu. To nie był ktoś, kto podawał na tacy gotowe rozwiązania, ale zachęcał do takiej wspólnej, niezwykłej, intelektualnej przygody. Myślę, że będzie nam brakowało nie tylko mądrego człowieka i wielkiego historyka filozofii, ale także jego rzadkiego talentu edukacyjnego" - zaakcentował Merta.

Wiceminister wyraził także przekonanie, że w najbliższym czasie postać prof. Kołakowskiego zostanie uhonorowana. "W mojej ocenie ważne jest, by nie było to wydarzenie jednorazowe. Należy szukać jakichś sposobów, by jego metoda filozoficzna, jego dzieła i sposób rozumowania był ciągle obecny. Myślę, że warto tu pomyśleć o jakichś pracach badawczych czy seminarium" - zaznaczył Merta.