Lądowanie Amerykanów na Księżycu śledziło w telewizji ponad pół miliarda ludzi, w tym Polacy. PRL była jedynym krajem komunistycznym, w którym to wydarzenie pokazano na żywo. Miliony rodaków zarwały noc z 20 na 21 lipca 1969 roku, żeby zobaczyć, jak Neil Armstrong stawia pierwszy krok na Srebrnym Globie.
Ponieważ odbiorniki telewizyjne ciągle jeszcze należały do rzadkości, rodacy odwiedzali sąsiadów, urządzali wspólne kolacje. Na Podlasiu całe wsie ładowały się na furmanki i jechały z wizytą do sąsiadów, którzy mieli telewizory. Transmisja lotu statku Apollo 11 zapoczątkowała w Polsce erę nowoczesnej telewizji."Oglądałem ją w świetlicy we wsi Grabowce Górne na telewizorze Szmaragd. Chyba cała wieś się zeszła, tylko nie bardzo było co oglądać, bo cały czas mrugało i pojawiały się pasy.
Mruganie i pasy NASA nakładały się na mruganie i pasy telewizora Szmaragd. Ale i tak wszyscy chłopi i baby byli zachwyceni, ja też. Stajenka taka się zrobiła" - wspomina w rozmowie z DZIENNIKIEM Krzysztof Rutkowski, pisarz i historyk literatury. Transmisja, łamiąca standardy panujące dotychczas w zapóźnionej pod względem technicznym i niedoinwestowanej TVP, cieszyła się tym większym wzięciem, że wypadła w czasie wakacji. Cała Polska odpoczywała na urlopach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.