Wyższe podatki dla najbogatszych? Wyższy VAT? Wyższa akcyza? Rząd wciąż zastanawia się, jak załatać dziurę w przyszłorocznym budżecie. Premier chce o tym rozmawiać z prezydentem i opozycją. Przyznaje, że każdy z rozpatrywanych przez rząd wariantów jest bolesny, więc wymaga "elementarnej zgody". Lech Kaczyński jest gotowy do dyskusji - zapewnia jego kancelaria.

"Muszę porozmawiać z prezydentem Lechem Kaczyńskim i liderami opozycji, co jest możliwe na drodze ustawowej, jeśli chodzi o zmiany podatkowe" - powiedział w sobotę szef rządu. Wyjaśnił, że jego zamiarem jest uniknąć sytuacji, w której pomysły rządu "utoną przez weto czy opór opozycji".

O jakich pomysłach mówi? Żadnych konkretów nie przedstawia. Zdaniem premiera będzie można o nich mówić dopiero na przełomie sierpnia i września. Ale rząd bada różne warianty. "Jest ich sporo, ale każdy z nich boli i dlatego musimy wokół nich zbudować jakąś elementarną zgodę" - tłumaczył Tusk.