Do tej pory zarówno Lech Kaczyński, jak i jego współpracownicy byli krytyczni wobec polityki ministra finansów. Przedstawienie w Sejmie przez Jacka Rostowskiego założeń nowelizacji budżetu nie zmieniło tego.
A nowelizacja oznacza także cięcia w kancelarii Lecha Kaczyńskiego. Prawdopodobnie dziś minister finansów dostanie odpowiedź od prezydenckich urzędników, o jakich oszczędnościach może być mowa.
Równocześnie z pracami nad zmianą tegorocznego budżetu rząd pracuje już nad przyszłorocznym. Prezydent, jak mówią jego doradcy, chce wiedzieć, czy za rok wzrosną podatki.
Otoczenie premiera nie chce komentować budżetowych konsultacji w Pałacu. "Nowelizacja, zgodnie z zapowiedziami ministra Rostowskiego, będzie gotowa do 7 lipca. A jeśli chodzi o spotkania prezydenta, nie znamy intencji Lecha Kaczyńskiego" - ucina rzecznik rządu Paweł Graś.
W tym samym czasie, gdy głowa państwa będzie rozmawiać z ekonomistami, w kancelarii szefa rządu stawiać się będą kolejni ministrowie, by dyskutować o cięciach w budżetach ich resortów. Dziś z Michałem Boni ma rozmawiać minister zdrowia Ewa Kopacz.
Czytaj więcej: Dziennik.pl