Chłopak przyjechał do Polski bezpośrednio z czeskiej Pragi i stamtąd udał się autokarem ze 117 osobami do Oświęcimia.
25 czerwca dostał lekkiej gorączki. Został skierowany do szpitala zakaźnego w Krakowie. "Jego stan jest dobry, a pozostałe osoby z wycieczki są objęte nadzorem sanitarno-epidomiologicznym" - zapewnił Misztal.