W Polsce nie ma w tej chwili zagrożenia świńską grypą - uspokaja senapid. Nowy, nieznany dotąd wirus grypy pojawił się w Meksyku, gdzie odnotowano już kilkadziesiąt zgonów i USA. Polski MSZ odradza wyjazdy w rejony, gdzie stwierdzono przypadki zachorowań.

Ofiarą świńskiej grypy padło już prawdopodobnie 81 osób w Meksyku, a 1300 jest zarażonych. Ogniska choroby stwierdzono w stanach Veracruz (środkowy wschód), Oaxaca (południe), Dolna Kalifornia (północ - na granicy z amerykańskimi stanami Kalifornia i Arizona), San Luiz Potosi oraz w mieście i stanie Meksyk (centrum kraju).

Meksykański rząd nakazał zamknięcie szkół do 6 maja w stolicy kraju, na jej przedmieściach oraz w stanie San Luis Potosi (północno-środkowy Meksyk). Już w sobotę w 20-milionowej stolicy kraju odwołano publiczne imprezy, zamknięto bary, a wiele osób na ulicach nosiło maski chirurgiczne by zmniejszyć ryzyko zarażenia.

Służba epidemiologiczna USA poinformowała w niedzielę, że w pięciu stanach amerykańskich stwierdzono już łącznie 20 przypadków świńskiej grypy. Do zachorowań doszło w Nowym Jorku, Ohio, Kansas, Teksasie i Kalifornii.

Najprawdopodobniej świńską grypę ma także dziesięciu uczniów liceum w Nowej Zelandii, którzy byli uczestnikami wycieczki do Meksyku.

Główny inspektor sanitarny Andrzej Wojtyła zapewnia, że sytuacja jest monitorowana

Ryzyko pojawienia się świńskiej grypy wystąpiło także w Hiszpanii. Trzy osoby, które powróciły w ciągu ostatnich dni z Meksyku do Hiszpanii, mają "symptomy grypy" - poinformowała w niedzielę hiszpańska minister zdrowia Trinidad Jimenez. Służba zdrowia bada, czy jest to świńska grypa.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaleca w związku z tym ostrożność w czasie podróży w rejony, gdzie odnotowano zachorowania: do Meksyku, USA, ale także do Kanady. Resort sugeruje, jeśli to możliwe przesunięcie wyjazdów do czasu opanowania sytuacji.

MSZ podkreśla, że "ze względu na geograficzne rozprzestrzenienie się wirusa, a także nietypowe grupy wiekowe, które zostały dotknięte, zaistniała sytuacja, w opinii ekspertów, winna być traktowana ze szczególną uwagą".

Polskie służby sanitarne oceniają, że nie ma u nas w tej chwili zagrożenia świńską grypą. Główny inspektor sanitarny Andrzej Wojtyła zapewnia, że sytuacja jest monitorowana. Działania podejmowane są przede wszystkim na lotniskach i dotyczą pasażerów powracających z Ameryki Południowej i Północnej.

"Będziemy dyskutowali na temat sytuacji obecnej i ewentualnych procedurach postępowania; to rutynowe działania, przewiduje je plan pandemiczny"

Rzecznik sanepidu Wiesław Rozbicki, który ocenia, że pojawienie się wirusa w naszym kraju jest nieuniknione, poinformował, że straż graniczna uważnie obserwuje podróżnych. Strażnicy spisują dane wszystkich pasażerów oraz zwracają szczególną uwagę na objawy grypy czy przeziębienia. W przypadku zaobserwowania takich objawów, mają obowiązek poinformować o tym zespół ratownictwa medycznego lub najbliższą wojewódzką stację sanitarno- epidemiologiczną. Podróżni są informowani, gdzie mają się zgłaszać i co robić w razie gdyby źle się czuli.

W poniedziałek ma zebrać się specjalny komitet ds. pandemii grypy. W jego skład wchodzą przedstawiciele ministerstwa zdrowia, MSWiA, MSZ, rolnictwa, innych resortów oraz jednostek badawczo- rozwojowych i wojska. "Będziemy dyskutowali na temat sytuacji obecnej i ewentualnych procedurach postępowania; to rutynowe działania, przewiduje je plan pandemiczny" - powiedział PAP Wojtyła.

Na swojej stronie internetowej Państwowa Inspekcja Sanitarna informuje, że objawy świńskiej grypy są podobne do tych towarzyszących grypie sezonowej. Występuje gorączka, osłabienie, brak apetytu, kaszel, a w niektórych osób także katar, ból gardła, nudności, wymioty i biegunka. Zaznacza przy tym, że szczepionki przeciwko grypie sezonowej mogą nie zapewnić pełnej ochrony przed zakażeniem wirusem grypy świńskiej.

Ostatnia jak dotąd pandemia grypy wybuchła w 1968 roku; grypa "Hongkong" zabiła wtedy ok. miliona ludzi na całym świecie

Państwowa Inspekcja Sanitarna podaje również, że zarażenie grypą świńską może nastąpić poprzez kontakt z chorym zwierzęciem lub chorym człowiekiem, natomiast nie jest groźne jedzenie wieprzowiny. Jedzenie prawidłowo przygotowanego i poddanego obróbce termicznej (gotowanie, smażenie, pieczenie itp.) mięsa jest bezpieczne - uspokaja Inspekcja.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podała w sobotę, że świńska grypa "ma potencjał" spowodowania ogólnoświatowej pandemii, ale za wcześnie jeszcze na to, by powiedzieć, że do tego dojdzie. Podkreśliła też, że jest to nowy szczep - mieszanka świńskich, ludzkich i ptasich wirusów grypy.

Eksperci uznali, że potrzeba więcej informacji przed podjęciem ewentualnej decyzji o podniesieniu stopnia w skali pandemii; obecnie obowiązuje trzeci stopień w 6-stopniowej skali.

Ostatnia jak dotąd pandemia grypy wybuchła w 1968 roku; grypa "Hongkong" zabiła wtedy ok. miliona ludzi na całym świecie.