Nikt nie ukrywa, że tegoroczne święta nie będą zwyczajne. Otwarte pozostaje jednak pytanie, ile tej „zwyczajności” uda się uratować.
Na razie rząd do kwestii Bożego Narodzenia podchodzi ostrożnie. Obecny plan zakłada, że przy wigilijnym stole będą mogli spotkać się członkowie jednego gospodarstwa domowego oraz pięciu dodatkowych gości – czyli tak naprawdę rodzina mieszkająca pod jednym dachem wraz z pięciorgiem zaproszonych osób.
Kilkunastoosobowe zjazdy rodzinne nie wchodzą więc w rachubę, choć to może zależeć od liczebności gospodarstwa domowego, które będzie organizatorem świątecznego spotkania.