"Dziś zarejestrowałem wniosek w sprawie złożenia pełnomocnictw narodowego deputowanego Ukrainy" - oświadczył Wakarczuk na czwartkowym briefingu. Jego słowa cytuje serwis Ukraińska Prawda.

Wakarczuk zapewnił, że nie zamierza odchodzić z polityki i poinformował, że w planach ma projekt z dziedziny oświaty. Wyjaśniając swoją decyzję o złożeniu mandatu, podkreślił, że uważa swoją misję za częściowo wykonaną - w wyniku ubiegłorocznych wyborów wprowadził do parlamentu frakcję, która, jak powiedział, składa się z młodych, profesjonalnych ludzi. Polityk zaznaczył także, że jest dyskredytowany ze strony "wrogów Ukrainy", "skorumpowanych ludzi".

Ukraińska Prawda przypomina, że w marcu Wakarczuk odszedł z kierownictwa założonej przez siebie partii Hołos.

Reklama

To już drugi raz, kiedy Wakarczuk składa mandat deputowanego. W latach 2007-2008 polityk zasiadał w Radzie Najwyższej Ukrainy jako przedstawiciel popierającego ówczesnego prezydenta Wiktora Juszczenkę bloku Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona. W 2008 roku złożył mandat w proteście przeciwko brutalnemu stylowi uprawiania polityki.

45-letni Wakarczuk pochodzi ze Lwowa. Znany jest z aktywności obywatelskiej i działalności charytatywnej, opowiada się za integracją Ukrainy z Zachodem.

Z Kijowa Natalia Dziurdzińska (PAP)