Nawiązując do decyzji, które mają zapaść w Sejmie dotyczących zorganizowania wyborów korespondencyjnych, poseł SLD Tomasz Trela powiedział, że będzie to test dla b. wicepremiera, lidera partii "Porozumienie" współtworzącej blok Zjednoczonej Prawicy, która od pięciu lat rządzi w Polsce.

"Jarosław Gowin 7 maja będzie miał swój test, swoje prawdziwe pięć minut w polskim parlamencie. Jeśli pan Jarosław Gowin ten test zda i odrzucimy te haniebną ustawę Prawa i Sprawiedliwości, która skazuje Polaków nie na wybory, tylko plebiscyt korespondencyjny, wtedy zobaczymy, co będzie dalej" - powiedział Trela.

Lider Porozumienia Jarosław Gowin w związku z epidemią koronawirusa przygotował z przedstawicielami swojego ugrupowania projekt zmiany w konstytucji, który wprowadzałby jedną, siedmioletnią kadencję prezydenta. Na mocy tych zmian kadencja Andrzeja Dudy zostałaby wydłużona o dwa lata, co - jak argumentował Gowin - zapobiegłoby konieczności przeprowadzenia wyborów w czasie epidemii.

Reklama

W Senacie jest obecnie specustawa, autorstwa PiS, uchwalona 6 kwietnia, zgodnie z którą wybory prezydenckie w 2020 r. mają zostać przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Zgodnie z tą ustawą minister aktywów państwowych ma po zasięgnięciu opinii PKW określić wzór karty do głosowania, zlecić sporządzenie pakietów wyborczych, określić szczegółowy tryb doręczania pakietów wyborczych przez operatora wyznaczonego (Pocztę Polską) do wyborcy i odbierania kopert zwrotnych, a następnie sposób postępowania z kopertami zwrotnymi dostarczonymi do właściwej gminnej obwodowej komisji wyborczej do zakończenia głosowania.

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki zapowiedział, że Izba wykorzysta przysługujące jej 30 dni na pracę nad ustawą; najbliższe posiedzenie Senatu zaplanowano na 5 i 6 maja. (PAP)

Autor: Hubert Bekrycht