Mogą zaistnieć sytuacje, w których powszechne noszenie masek spowolni rozwój epidemii, ale na razie należy je przeznaczyć przede wszystkim dla personelu medycznego - powiedział w piątek dyrektor ds. sytuacji nadzwyczajnych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dr Mike Ryan.

Ryan powiedział, że istnieje możliwość, że wirus przenosi się również drogą powietrzną, a nie tylko kropelkową, ale nadal uważa się, że do zakażenia dochodzi przede wszystkim wtedy, gdy osoby mające symptomy choroby Covid-19 kaszląc i kichając, przenoszą wirusa na innych ludzi bądź zakażają powierzchnie.

"Musimy zachować chirurgiczne maski dla ludzi, którzy są na pierwszej linii, ale pomysł, by zasłaniać czymś (...) usta, by chronić (innych) przed kaszlem czy kichaniem, sam w sobie nie jest zły" - dodał Ryan.

Przypomniał, że młodzi ludzie, którzy przeważnie lżej przechodzą Covid-19, powinni unikać zakażenia, by nie doprowadzać do dalszego rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Reklama

Według piątkowego zestawienia Reutera co najmniej milion ludzi na świecie zostało zakażonych koronawirusem, który dotarł do ponad 200 krajów. Poza Chinami pandemia pochłonęła blisko 51,2 tys. ofiar śmiertelnych.

Oficjalne dane na temat liczby zgonów w Chinach zostały ostatnio zakwestionowane przez wywiad USA i władze Wielkiej Brytanii.

Najwięcej potwierdzonych przypadków zakażenia - 244 348 - odnotowano w USA, które stały się największym epicentrum pandemii.