Niespodzianka w Zagrzebiu – Zoran Milanović prezydentem. Urzędująca prezydent Kolinda Grabar-Kitarović prowadziła w każdym sondażu aż do pierwszej tury wyborów. Gdy jednak awansowała do dogrywki dopiero z drugiego miejsca, jej notowania znacznie się pogorszyły. W niedzielę w drugiej turze musiała uznać wyższość lewicowego rywala.
Pełne wyniki podano w poniedziałek rano. Lider Socjaldemokratycznej Partii Chorwacji (SDP), były premier, przy 55-proc. frekwencji dostał 52,7 proc. głosów. Kraj, który 1 stycznia objął przewodnictwo w UE, czeka teraz rok kohabitacji – premierem pozostaje Andrej Plenković z Chorwackiej Unii Demokratycznej (HDZ), z której wywodziła się także Grabar-Kitarović. Sukces Milanovicia może wróżyć pełną zmianę władzy – w grudniu Chorwatów czekają jeszcze wybory parlamentarne.
Kolinda Grabar-Kitarović była zwolenniczką pogłębiania integracji w naszym regionie, m.in. w ramach zaproponowanej przez Polskę Inicjatywy Trójmorza (3SI). Milanović zapowiadał w kampanii zbliżenie do unijnego głównego nurtu, a w debacie nazwał 3SI inicjatywą „jak każda inna”. Chorwacja – podobnie jak Polska – jest republiką o ustroju parlamentarnym. Pełna zmiana polityczna byłaby możliwa, gdyby HDZ straciła władzę w grudniowych wyborach parlamentarnych.
Reklama