Śledczy wskazują na Moskwę jako zleceniodawcę morderstwa Gruzina czeczeńskiego pochodzenia Zelimchana Changoszwilego. Zabójstwo zmniejsza nadzieje niemieckiego biznesu na reset z Rosją.
Sprawę morderstwa przejęła w ubiegłym tygodniu Federalna Prokuratura Generalna w Karlsruhe. Śledczy widzą „wystarczające poszlaki”, żeby zleceniodawców szukać wśród państwowych struktur Rosji. Z tego powodu Berlin zdecydował się na wydalenie z kraju dwóch oficerów rosyjskiego wywiadu wojskowego, którzy pracowali pod przykryciem dyplomatycznym. Annegret Kramp-Karrenbauer, niemiecka minister obrony, zapowiedziała, że rząd w Berlinie będzie musiał podjąć w tej sprawie kolejne decyzje. – Strona rosyjska musi wreszcie wziąć udział w wyjaśnieniu tej zbrodni – dodała.
Magazyn „Spiegel” ujawnił, że od zabójstwa – do którego doszło 24 sierpnia br. – niemiecki wywiad bezskutecznie starał się przekonać stronę rosyjską do wsparcia śledztwa. Federalna Służba Wywiadowcza chciała też sama prowadzić czynności w tej sprawie na terenie Federacji Rosyjskiej, ale z informacji dziennikarzy wynika, że reakcja Kremla była zdecydowana: zostanie to potraktowane jako wrogie działanie, a funkcjonariusze zostaną zatrzymani.