Niekompetencja, błędna ocena zagrożenia i konflikty w strukturach niemieckiej policji przeszkodziły w powstrzymaniu sprawcy zamachu na jarmark świąteczny trzy lata temu – twierdzą politycy niemieckiej opozycji.
W grudniowe wieczory na jarmarku bożonarodzeniowym w centrum zachodniej części Berlina, niedaleko dworca Zoo, tłumy ludzi oblegają budki z grzanym winem, piernikami i smażonymi kiełbaskami. Przy wtórze amerykańskich kolęd wykupują świąteczne ozdoby i upominki po wygórowanych cenach. Nastroju nie psują wzmożone patrole ani nadzwyczajne zabezpieczenia. Jarmark na Breitscheidplatz uchodzi za najlepiej strzeżony. Wokół stoją betonowe zapory, ciężkie stalowe kosze wypełnione workami z piaskiem oraz potężne blokery, które uniemożliwią wjazd na teren nawet najcięższym pojazdom.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)