Ukraińskie problemy z wymiarem sprawiedliwości

Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski ShutterStock
5 listopada 2019

Ekipa nowego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego obiecuje reformę sądownictwa. Przeciwnicy obawiają się, że będzie się ona sprowadzać do arbitralnie przeprowadzonych zmian kadrowych.

Rok po śmierci aktywistki Kateryny Handziuk wracają pytania o przyczyny niemrawych postępowań w ukraińskich sprawach na tle politycznym i o to, co dla reformy wymiaru sprawiedliwości chce zrobić ekipa prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

„Tak jak jej bliscy i rodzina oczekujemy na sąd i wyrok na mocodawców tego ohydnego przestępstwa” – napisała na Twitterze ambasada Niemiec w Kijowie. „Mam nadzieję, że sprawcy zostaną jak najszybciej pociągnięci do odpowiedzialności” – dodała ambasador Wielkiej Brytanii Melinda Simmons. Kateryna Handziuk była skonflikowana z lokalnymi elitami. Oskarżała o korupcję m.in. wysokich funkcjonariuszy chersońskiej policji.

Koordynatorka Centrum Studiów Politycznych i Analityki w południowoukraińskim Chersoniu zmarła 4 listopada 2018 r. w kijowskim szpitalu. Trzy miesiące wcześniej, gdy wyszła z domu do pracy, ktoś oblał ją kwasem siarkowym, parząc 40 proc. jej ciała. Ówczesne władze – prokurator generalny Jurij Łucenko i wciąż urzędujący szef MSW Arsen Awakow – wzięły śledztwo pod osobistą kontrolę. Postępowanie zaczęło buksować, gdy otarło się o ważnych polityków w obwodzie.

Równolegle do działań prokuratury własne postępowanie prowadziła parlamentarna komisja śledcza oraz bliscy i znajomi Kateryny Handziuk na czele z jej ojcem Wiktorem. To on w styczniu 2019 r. o zlecenie zabójstwa córki oskarżył szefa chersońskiej rady obwodowej Władysława Manhera, gubernatora obwodu Andrija Hordiejewa i jego zastępcę Jewhena Ryszczuka. Do tej tezy przychylili się dziennikarze projektu Slidstwo.info.

Manher został wykluczony z partii Ojczyzna Julii Tymoszenko i pozbawiony funkcji szefa lokalnego parlamentu, a nawet usłyszał zarzuty, ale prokuratura generalna wycofała się z nich na tydzień przed wyborami parlamentarnymi w lipcu tego roku. Hordiejew, polityk Bloku Petra Poroszenki, został pozbawiony stanowiska dopiero w kwietniu 2019 r., po pierwszej turze wyborów prezydenckich, gdy Poroszenko starał się poprawić swój wizerunek przed decydującym starciem.

Bliscy i znajomi domagają się wyjaśnienia sprawy i ukarania winnych. Trwa akcja „Kto dał zlecenie na Katię Handziuk?”. Włączyli się do niej kibice piłkarscy; z ich inicjatywy na murach i chodnikach ukraińskich miast pojawiły się namalowane przy użyciu szablonów hasła o takiej treści. Zełenski po objęciu stanowiska rozmawiał z Wiktorem Handziukiem, ale w ustaleniu mocodawców nie pomogło ani spotkanie, ani zmiana na stanowisku prokuratora generalnego.

Wyroki na wykonawców i koordynatora zbrodni zapadły 6 czerwca. Pięciu mężczyzn skazano na kary od 3 lat do 6,5 roku więzienia. Sąd nie zdołał ustalić, kto zlecił napad na aktywistkę. Historia tego śledztwa przypomina inne w sprawie głośnych przestępstw, których nie udało się wyjaśnić. Aktywiści sporządzili listę 50 podobnych działaczy napadniętych między 2017 a 2018 r.

Do tej pory nie ustalono sprawców zabójstwa Pawła Szaramieta, białoruskiego dziennikarza pracującego na stałe na Ukrainie, który zginął w wyniku wybuchu bomby podłożonej pod jego samochodem w 2016 r. Nie udało się skazać nikogo za strzelanie do manifestantów na Majdanie w lutym 2014 r. Nie wyjaśniono sądowo sprawy pożaru w budynku związków zawodowych w Odessie w maju 2014 r., gdzie zginęli głównie prorosyjscy bojówkarze.

Brak poprawy sytuacji w sądach i prokuraturze to jedno z największych niepowodzeń prezydentury Poroszenki. Władzom udało się co prawda stworzyć wyspecjalizowane organy antykorupcyjne (jako ostatni 5 września ruszył Najwyższy Sąd Antykorupcyjny). Ale i one nie zdołały doprowadzić do skazania żadnej istotnej postaci ukraińskiego życia politycznego.

Na domiar złego sąd konstytucyjny u schyłku poprzednich rządów uznał za sprzeczny z ustawą zasadniczą przepis penalizujący bezpodstawne wzbogacenie urzędników. Nowa ekipa obiecała przywrócenie tego przepisu i zreformowanie sądownictwa. Na razie wprowadzono zmiany mające na celu przyspieszenie prac Sądu Najwyższego. Od zera powołano członków Centralnej Komisji Wyborczej, a teraz władze szykują się do kadrowego resetu w Sądzie Najwyższym (przewiduje się jego zmniejszenie z 200 do 100 sędziów) i miejscowym odpowiedniku Krajowej Rady Sądownictwa.

Ta ostatnia propozycja wywołała zaniepokojenie zachodnich ambasad jako zagrożenie dla niezawisłości wymiaru sprawiedliwości. Przeciwnicy boją się, że decyzja o tym, kto ma w SN zostać, będzie podejmowana arbitralnie. Sędziowie jeszcze przed drugą turą wyborów prezydenckich zaczęli wydawać orzeczenia przychylne wobec oligarchy Ihora Kołomojskiego, skłóconego z Poroszenką, za to sprzymierzonego z Zełenskim. Z jednej strony to dowód na upolitycznienie sądów, z drugiej – przyczyna, dla której ich reformowanie na Ukrainie zwykle szło opornie. 

Sędziowie wydają wyroki przychylne dla Ihora Kołomojskiego

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.