Podczas ostatnich imprez w Warszawie, także tych z udziałem polityków, już nie można było podsłuchać tego, jak zabezpieczają je służby.
Od wielu tygodni opisujemy w DGP, jak policja zabezpieczając imprezy masowe czy uroczystości z udziałem najważniejszych osób w państwie, używa nieszyfrowanej radiokomunikacji. To powoduje, że dzięki wydatkowi rzędu kilkuset złotych na skaner nasłuchowy i krótkich poszukiwaniach częstotliwości w internecie można bez problemu dowiedzieć się, co robią funkcjonariusze czy ochraniane przez nich VIP-y.
Po ostatniej naszej publikacji na temat zabezpieczenia wyborów do Parlamentu Europejskiego coś się zaczęło jednak zmieniać. Na czas wyborów na wniosek szefa ABW premier ogłosił drugi stopień alarmowy BRAVO-CRP. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn tłumaczył, że „możemy być świadkami kolejnej próby destabilizacji państwa”. Podobnie jak to miało miejsce w okresie matur, podczas głosowania – zdaniem służb – mogły się pojawiać fałszywe alarmy bombowe. Jednak tego dnia rozmów policjantów z zabezpieczenia znów można było posłuchać równie łatwo jak ulubionej stacji radiowej. Do sprawy odniósł się odchodzący minister spraw wewnętrznych Joachim Brudziński, który w wyborach uzyskał mandat europosła.
Reklama
– Te meldunki nie mają stopnia, klauzuli tajności – mówił na konferencji podsumowującej półtora roku w resorcie. Jednak dzień później, czyli 4 czerwca, policyjni technicy rozpoczęli testy i dostrajanie radiokomunikacji, tak by nie można było jej słuchać.
– W eterze słychać było wyraźnie, że testowany jest system TETRA, który powinien być odporny na możliwość nasłuchu dzięki szyfrowaniu – mówi nasz informator. Na potwierdzenie swoich słów przesłał nam prawie 200 meldunków policyjnych z tego dnia. Część z nich to właśnie wymiana informacji pomiędzy technikami, którzy sprawdzają łączność w systemie TETRA.

Reklama
„TETRĘ założyliśmy. Odbierasz mnie w stołecznej (Komenda Stołeczna Policji – red.)?” – pyta funkcjonariusz z jednego z podwarszawskich powiatów. „Cosik tam słyszę cię, że masz nowe radio, masz” – słyszy w odpowiedzi. Prosi o ocenę jakości połączenia i dowiaduje się, że dostałby za nie „czwórkę”.
Nasz rozmówca zwraca uwagę, że policyjni technicy, weryfikując łączność w ramach bezpieczniejszego i odpornego na nasłuch systemu, używali wciąż przestarzałej technologii analogowej. To dzięki jej wykorzystaniu można było posłuchać, na niekodowanej i niechronionej kryptograficznie radiokomunikacji policyjnej, jak zabezpieczane są ostatnie wybory oraz uroczystości związane z obchodami święta Konstytucji 3 maja z udziałem prezydenta, premiera i niemal całego rządu.
Prace techników i ich rozmowy 4 czerwca słychać wyraźnie. Podobnie jak meldunki funkcjonariuszy mających tego dnia służbę w Warszawie i okolicy.
Co ciekawe, po dostrojeniu stacji nadawczych w Warszawie było kilka wydarzeń, które wymagały od policji podwyższonych środków bezpieczeństwa albo wiązały się z większym ryzykiem. W dniach 4–5 czerwca w Sejmie i Senacie odbywał się IV Szczyt Przewodniczących Parlamentów Państw Europy Środkowej i Wschodniej, w którym wzięło udział ponad 20 zagranicznych delegacji. Dodatkowo w weekend kilka dni później w stolicy miały odbyć się dwie duże imprezy masowe – w sobotę Parada Równości, w której według szacunków ratusza ulicami miasta maszerowało ok. 47 tys. osób, i – w niedzielę Marsz dla Życia i Rodziny, w którym frekwencję sami organizatorzy obliczyli na ok. 10 tys. uczestników. Poniedziałek zaś przyniósł sportowe wydarzenie podwyższonego ryzyka, czyli mecz eliminacyjny do mistrzostw Europy w piłce nożnej pomiędzy Polską a Izraelem na Stadionie Narodowym. Wszystkie imprezy tego typu są wyzwaniem logistycznym, w które zaangażowane są setki, a nawet tysiące funkcjonariuszy.
– Zabezpieczenia każdego z tych wydarzeń nie dało się już nasłuchiwać zwykłym skanerem radiokomunikacji policyjnej. Można było wyłapać pojedyncze meldunki, ewentualnie kontakt z pogotowiem ratunkowym czy strażą pożarną. Nie sądzę, żeby dało się przejść na łączność telefonami komórkowymi, więc prawdopodobnie użyto łączności szyfrowanej – mówi nam kolejny krótkofalowiec amator, który regularnie słucha pracy różnych służb mundurowych.
Już po publikacji naszego artykułu o zabezpieczeniu wyborów do Parlamentu Europejskiego dostaliśmy wyczerpujące informacje z Komendy Głównej Policji na temat systemów komunikacji używanej przez funkcjonariuszy. Radiotelefony pracują w czterech systemach TETRA, DMR, VHF i EDACS.
– Z tych systemów, TETRA jest odporny na możliwość podsłuchu prowadzonej korespondencji, a uzyskanie dostępu do przesyłanych informacji wymagałoby przełamania stosowanych zabezpieczeń, wypełniając dyspozycję art. 267 k.k. Również DMR jest odporny w przypadku uruchomienia w nim szyfrowania komunikacji – pisze w odpowiedzi na pytania DGP insp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji.
Nasłuch służb mundurowych nie jest nielegalny, ale już łamanie kodowania tak, grozi za to grzywna lub kara pozbawienia wolności do dwóch lat.
Zdaniem rzecznika KGP przestarzały, analogowy system EDACS nie jest w policji najpowszechniejszą formą radiokomunikacji zarówno pod względem liczby sprzętu, użytkowników, jak i obszaru działania. Nasi rozmówcy, którzy na co dzień zajmują się nasłuchem, twierdzą jednak, że od lat bez problemu pracę służb da się śledzić w czasie rzeczywistym. Wykorzystują to nie tylko grupy przestępcze, lecz także firmy holownicze, zakłady pogrzebowe, ubezpieczyciele oraz dziennikarze.
W KGP usłyszeliśmy, że wkrótce może się to zmienić, bo w ramach „Programu modernizacji Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej” trwają już od pewnego czasu procedury przetargowe mające na celu uruchomienie systemu łączności w standardzie TETRA w kolejnych 13 miastach i aglomeracjach miejskich na terenie kraju.
– Postępowanie jest obecnie na etapie oceny ofert. Realizacja tego postępowania pozwoli wdrożyć system w standardzie TETRA we wszystkich głównych ośrodkach w kraju. Dodatkowo jednostki obecnie użytkujące system TETRA w ostatnim okresie zostały doposażone w ponad 5 tys. radiotelefonów. Pozwoli to na sukcesywną rezygnację z wykorzystywania przestarzałych systemów łączności radiowej. Podjęto również czynności zmierzające do uzyskania finansowania na wdrożenie systemu TETRA na terenie całego kraju np. poprzez uruchomienie programu wieloletniego na poziomie państwa gwarantującego środki na realizację przedsięwzięcia – zapowiada insp. Ciarka.