Rekonstrukcją mają zostać objęte resorty, których szefowie wyjadą do Brukseli plus Ministerstwo Finansów. Rozważana była jeszcze wymiana ministra sportu po tym, jak Witold Bańka dostał nominację na szefa światowej agencji antydopingowej.
Reklama
Ostatecznie ma on pozostać na swoim stanowisku do końca kadencji. – Czasami trzeba kogoś zostawić, by kogoś nie nominować – mówi nam o kulisach decyzji polityk PiS. Jak tłumaczą nasi rozmówcy, funkcji następcy Witolda Bańki chciał dla swojego człowieka Zbigniew Ziobro jako rekompensaty za to, że Beata Kempa odchodzi z KPRM. Ostatecznie nie było na to zgody lidera PiS.
Nominacjom przyświecały trzy cele. Po pierwsze miały być polityczne. Dla partii kłopotem okazała się medialna dyskusja na temat wdrażania piątki Kaczyńskiego i spekulacje o dymisji minister. Prawo i Sprawiedliwość chce uniknąć podobnych kłopotów w przyszłości.
Nowym szefem MEN ma być Dariusz Piontkowski do tej pory wiceszef sejmowej komisji edukacji i lider podlaskich struktur PiS. Następcą Elżbiety Rafalskiej będzie z kolei Bożena Borys-Szopa, szefowa sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny. Najważniejszą nominacją wydaje się nowy szef MSWiA. Może nim być Elżbieta Witek. Jak pisaliśmy wcześniej, wymiana czeka także resort finansów. Wszystko wskazuje, że Teresę Czerwińską zastąpi jeden z wiceministrów, kierujący Krajową Administracją Skarbową Marian Banaś.
O zmianach w resortach premier rozmawiał z prezydentem Andrzejem Dudą. Rzecznik prezydenta komunikował po rozmowie, że prezydent zgłaszał własne kandydatury. Strona rządowa była skonsternowana tym komunikatem. Prezydent chciałby, by związana z nim osoba została wiceministrem sprawiedliwości po Patryku Jakim. Jednak w tej kwestii jest potężny opór szefa Solidarnej Polski.