Wczoraj odszedł Paweł Adamowicz. Prezydent Gdańska od sześciu kadencji, prawnik, polityk, nauczyciel akademicki, mąż i ojciec. Zmarł wskutek odniesionych obrażeń w wyniku ataku nożownika, do którego doszło podczas niedzielnego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku. W swoim ostatnim wystąpieniu mówił o szczodrości gdańszczan i ich duchu solidarności.
Adamowicz urodził się w Gdańsku i całe życie był związany z tym miastem. Jego rodzina miała wileński rodowód. Jako prezydent zawsze podkreślał długą tradycję różnorodności swojego miasta. „Chciałbym, aby mówiąc: jestem gdańszczaninem, jo jem z Gduńska, Ich bin ein Danziger, I am from Gdańsk, każdy z nas mógł odczuwać ten szczególny rodzaj dumy, płynący z przynależności do dziedzictwa kulturowego tego wyjątkowego miasta” – pisał w swojej książce „Gdańsk jako wyzwanie”.
W wyborach samorządowych w listopadzie zeszłego roku pokonał kandydata PiS Kacpra Płażyńskiego oraz syna legendy Solidarności Jarosława Wałęsę, którego wspólnie z Nowoczesną wystawiła Platforma Obywatelska.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.