Dobrym skutkiem spotkania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i wicepremiera Włoch Matteo Salviniego byłoby, gdyby Polska i Włochy powołały nowe, wspólne ugrupowanie w Parlamencie Europejskim - uważa doradca prezydenta Andrzej Zybertowicz.
Reklama

W środę w Warszawie szef MSW Włoch, wicepremier Matteo Salvini spotka się z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim oraz z ministrem spraw wewnętrznych i administracji Joachimem Brudzińskim. Pierwszy o wizycie Salviniego w Polsce poinformował w czwartek rzymski dziennik "La Repubblica". Gazeta napisała, że głównym tematem rozmów szefa MSW i lidera Ligi z Jarosławem Kaczyńskim ma być zawarcie porozumienia przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego.

O to spotkanie Zybertowicz był pytany we wtorek w radiu RMF FM. "Samo spotkanie jest inicjatywą poważną, ale czy ona przyniesie długofalowe, dobre dla Polski skutki? To zobaczymy" - stwierdził doradca prezydenta.

Jego zdaniem dobrym skutkiem spotkania byłoby, gdyby Polska i Włochy "podjęły inicjatywę powołania nowego ugrupowania partyjnego w nowym Parlamencie Europejskim".

"EKR (Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy), czyli ugrupowanie konserwatystów, po wyjściu Brytyjczyków (z UE) staje się mało znaczące; EPP (Europejska Partia Ludowa) i ugrupowania socjaldemokratyczne są nazbyt otwarte ma lewackie inicjatywy inżynierii społecznej. Gdyby Polska i Włochy podjęły inicjatywę powołania wspólnego ugrupowania racjonalnego konserwatyzmu, to ugrupowania konserwatywne z innych krajów mogłyby się dołączać widząc, że jest pewna masa grawitacyjna" - mówił Zybertowicz.