Wyniki wyborów samorządowych mogą pokazywać objawy „słabnięcia PiS jeżeli chodzi o możliwości wyborcze” - ocenił szef partii Wolni i Solidarni poseł Kornel Morawiecki. Boję się, że może dojść do zmiany kursu na bardziej liberalny i drapieżny – podkreślił.
Reklama

Kornel Morawiecki na poniedziałkowej konferencji prasowej we Wrocławiu ocenił, że wyniki wyborów samorządowych mogą pokazywać „objawy słabnięcia PiS, jeżeli chodzi o możliwości wyborcze”.

„Wyniki wyborów samorządowych pokazują, że ze strony partii rządzącej powinna być poważna obawa o wynik wyborów do parlamentu. Ja też się tego obawiam, żeby rządy nie zmieniły się na takie, jakie były za premiera Donalda Tuska, bo uważam, że obecne rządy są bardziej solidarne, bardziej sprawiedliwe. Istnieje obawa o zmianę kursu na ten bardziej liberalny, kapitalistyczny i drapieżny. I to jest zły objaw tych wyborów” - podkreślił Kornel Morawiecki.

Jako przykład „słabnięcia PiS” podał zwycięstwo kandydata startującego z listy Wolnych i Solidarnych Andrzeja Stachurskiego, który został wójtem w Osieku Jasielskim na Podkarpaciu. „Pan Stachurski wygrał z kandydatem Prawa i Sprawiedliwości w stosunku 55 proc. do 45 proc. To tylko jedne wybory na wójta, ale to też pokazuje pewne objawy słabnięcia PiS” - zaznaczył marszałek senior.

Jego zdaniem niepotrzebny jest spór o to, kto wygrał wybory samorządowe. „Obie strony się podkręcają, a tutaj trzeba się zastanowić, jak dobrze rządzić Polską. Uważam, że ten rząd, który od trzech lat zmienia nasz kraj ma lepsze propozycje. I chciałbym, by przez kolejne cztery lata nadal zmieniał nasz kraj. A wybory samorządowe pokazują, że może się to odwrócić i to by mnie bardzo martwiło” - dodał szef Wolnych i Solidarnych.

Na pytanie, dlaczego premierowi Mateuszowi Morawieckiemu nie udało się przekonać mieszkańców dużych miast do głosowania na kandydatów PiS, marszałek senior odparł, że od 2015 r. sytuacja się zmieniła.

„Tak jak w kampanii parlamentarnej hasło z PiS-em było +za zmianą+, tak teraz to hasło jest już trochę jakby obciążeniem. Nie jest już hasłem idącym na nadzieje Polaków, bo Polacy są już trochę zmęczeni rządami PiS-u. Pewne reformy idą za wolno. Reforma sądownicza absolutnie się ślimaczy. Ja tego nie widzę. Mamy też bardzo duże opory ze strony Unii Europejskiej. To jest bardzo złożony proces, może dlatego mu się nie udało przekonać” - ocenił Morawiecki senior.

Dodał, że „martwi go nawet troszeczkę, że syn stał się tylko twarzą PiS-u, a nie przedstawia się jako propozycja dla Polaków, po prostu dla narodu”. „On jest oczywiście teraz jednym z przywódców PiS-u, ale on wyszedł z trochę szerszych korzeni, niż same korzenie związane z Prawem i Sprawiedliwością” - zauważył Kornel Morawiecki.