Dokładnie przed tygodniem Sharifowie zostali skazani zaocznie w związku z zarzutami korupcyjnymi.

Agencja Reutera pisze, że umundurowani mężczyźni eskortowali Sharifów z samolotu, gdy ci wylądowali w Lahaur na wschodzie kraju o godz. 20.45 czasu lokalnego (godz. 17.45 w Polsce).

Informację o aresztowaniu Sharifów potwierdził rzecznik PML-N. Sharif i jego córka wrócili z Londynu, gdzie leczenie przechodzi ciężko chora na raka żona byłego premiera, Kulsoom.

Reklama

Pakistańska telewizja Geo TV poinformowała, że były premier i jego córka zostali zabrani do innego samolotu, który ma odlecieć do Islamabadu. Na powitanie Sharifów w Lahaurze czekało ponad 10 tysięcy ich zwolenników. Były premier miał wziąć udział w wiecu wyborczym PML-N przed zaplanowanymi na 25 lipca wyborami parlamentarnymi.

W piątek wieczorem na głównej drodze prowadzącej do Lahauru wybuchły starcia miedzy zwolennikami Sharifa a policją - poinformował świadek, na którego powołuje się agencja Reutera. Jak wskazał, na ulicach rozmieszczono tysiące funkcjonariuszy. Na razie nie ma doniesień na temat ofiar tych zajść. Kiedy po południu brat Sharifa, wbrew ogólnokrajowemu zakazowi publicznych zgromadzeń, poprowadził ok. 10 tys. zwolenników byłego premiera w kierunku centrum miasta, zablokowano telefonię komórkową - dodaje Reuters.

Reklama

6 lipca pakistański sąd skazał zaocznie Nawaza Sharifa na dziesięć lat więzienia w związku z zakupem przez członków jego rodziny luksusowych apartamentów w Londynie. Jego córka Maryam została skazana na siedem lat więzienia, a jej mąż Safdar i deputowany PML-N na rok więzienia. Sąd nakazał również b. premierowi zapłacić grzywnę o równowartości 10,6 mln USD. Maryam została ukarana grzywną w wysokości 2,6 mln USD. Jednocześnie sąd nakazał konfiskatę na rzecz skarbu państwa nieruchomości w Londynie, które Sharifowie nabyli w latach 90. i w przypadku których nie potrafili wskazać legalnej ścieżki zakupu.

Zarówno były premier, jak i jego córka kategorycznie zaprzeczyli nieprawidłowościom i najprawdopodobniej będą odwoływać się od wyroku. Sharif potępił toczące się przeciwko niemu postępowanie sądowe jako motywowane politycznie, nazwał je "polowaniem na czarownice".

Według komentatorów wyrok w sprawie Sharifa wieszczy koniec kariery politycznej tego trzykrotnego premiera i jednego z najwybitniejszych polityków Pakistanu w ostatnich czterdziestu latach.

W połowie kwietnia br. Sąd Najwyższy Pakistanu wykluczył Sharifa z polityki, zakazując mu do końca życia startowania w wyborach.

Pod koniec lipca 2017 roku Sharif ustąpił z urzędu, kilka godzin po decyzji SN, który nakazał pozbawienie go funkcji publicznych w wyniku związanego z Panama Papers śledztwa w sprawie zarzutów korupcyjnych dotyczących jego i jego rodziny. Sąd nakazał wówczas wszczęcie śledztwa karnego w sprawie Sharifa i członków jego rodziny.

Byłemu premierowi zarzuca się, że nie potrafił wytłumaczyć źródeł pochodzenia pieniędzy lokowanych w działających w rajach podatkowych firmach, które należą do jego dzieci. Z dokumentów, które wyciekły w związku z tzw. aferą Panama Papers, wynika, że trójka dzieci Sharifa – dwóch synów i córka – od 1990 roku korzystała z pośrednictwa kancelarii prawnej Mossack Fonseca do ulokowania kapitałów w jednym z rajów podatkowych. Pakistańska opozycja twierdzi, że nie mogło się to odbywać bez wiedzy premiera. (PAP)

cyk/ mc/