Szef MSW chce ułatwić deportacje migrantów i wprowadzić kontrole graniczne. Planom sprzeciwia się kanclerz Merkel. Rządzącej koalicji grozi rozpad
Horst Seehofer przygotował dokument, który ma zmienić niemiecką politykę migracyjną. Dokładna treść wciąż nie jest znana. Jednak politycy bawarskiej Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU), której szefem jest Horst Seehofer, przekonują, że w centrum nowej koncepcji znajduje się zasada deportacji migrantów, którzy przekraczają granicę Niemiec, choć już wcześniej zostali zarejestrowani w innym państwie unijnym. Deportacja spotka również osoby, które przedostaną się na terytorium Niemiec bez dokumentów tożsamości.
Propozycja Seehofera to powrót do przestrzegania Konwencji dublińskiej, czyli rozporządzeń unijnych, które regulowały, w jaki sposób obywatele państw trzecich mogą ubiegać się o azyl na terenie UE. Niemcy przestały stosować unijne przepisy w epicentrum kryzysu migracyjnego. Decyzją Angeli Merkel w latach 2015 i 2016 setki tysięcy osób, także tych zarejestrowanych już wcześniej w innych państwach, np. Grecji lub Austrii, ponownie złożyły wniosek i pozostały na terytorium Niemiec.