Tytuł z pierwszej strony „Gazety Wyborczej” bardzo pobudził moją ciekawość. Ach, „Taśmy Kaczyńskiego”… Człowiek ma prawo się spodziewać zdarzeń, jak z „Ucha Prezesa” co najmniej (Kaczyński do Rydzyka: „No to ile chcesz?”, a ten pyta: „A ile masz?”). W istocie chodziło o to, że 24 lata temu Jarosław Kaczyński realistycznie i cynicznie oceniał partnerów politycznych.
Toż to ciekawostka, co najwyżej. A i to nie dla kogoś, kto zadałby sobie trud przeczytania dowolnej książki na temat biografii politycznej prezesa PiS czy wywiadu rzeki z nim. A jest tego trochę. Redaktorzy „GW” dołożyli starań, by stworzyć wrażenie, że skoro Kaczyński miał np. ćwierć wieku temu złe zdanie o Macierewiczu, a teraz z nim współpracuje, to jest podły i pozbawiony zasad. Zachęcam do lektury sprzed lat ich własnego periodyku. Co też takiego X pisał wtedy o Wałęsie? O Tusku? Boki zrywać.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.