Wróbel: Trafne diagnozy Kaczyńskiego

Jan Wróbel
Jan WróbelDGP / Wojtek Gorski
8 czerwca 2018

Tytuł z pierwszej strony „Gazety Wyborczej” bardzo pobudził moją ciekawość. Ach, „Taśmy Kaczyńskiego”… Człowiek ma prawo się spodziewać zdarzeń, jak z „Ucha Prezesa” co najmniej (Kaczyński do Rydzyka: „No to ile chcesz?”, a ten pyta: „A ile masz?”). W istocie chodziło o to, że 24 lata temu Jarosław Kaczyński realistycznie i cynicznie oceniał partnerów politycznych.

Toż to ciekawostka, co najwyżej. A i to nie dla kogoś, kto zadałby sobie trud przeczytania dowolnej książki na temat biografii politycznej prezesa PiS czy wywiadu rzeki z nim. A jest tego trochę. Redaktorzy „GW” dołożyli starań, by stworzyć wrażenie, że skoro Kaczyński miał np. ćwierć wieku temu złe zdanie o Macierewiczu, a teraz z nim współpracuje, to jest podły i pozbawiony zasad. Zachęcam do lektury sprzed lat ich własnego periodyku. Co też takiego X pisał wtedy o Wałęsie? O Tusku? Boki zrywać.

To, co wynika z biografii politycznej dzisiejszego prezesa Polski, to irytujący dla wielu jego wrogów fakt, że w latach 90. miał rację. Należało stawiać tamę rozpełzaniu się fortun budowanych na układach. Należało wierzyć w sprawne państwo, a nie w państwo ograniczone. Należało przejrzeć na oczy, że kiedy budujemy silne społeczeństwo obywatelskie, to budujemy sektor dawnych, reżimowych stowarzyszeń sportowych oraz spółdzielni. Należało walczyć słowem, myślą i uczynkiem z drobną i zorganizowaną przestępczością, należało potrząsnąć sądami i prokuraturą. I tak dalej. Gdyby bracia Kaczyńscy mieli realny udział w rządzeniu Polską epoki transformacji, więcej byśmy mieli z tego pożytku niż szkody. Powtarzali oczywiste oczywistości, a zaślepieni mędrcy, nawet tacy jak Adam Michnik czy Bronisław Geremek, szydzili z trafnych diagnoz.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.