W wyborach parlamentarnych, które odbyły się w niedzielę w Libanie, zdecydowane zwycięstwo odniósł szyicki Hezbollah. Premier Saad Hariri może nie utrzymać się na stanowisku szefa rządu. Duży sukces odniosły sprzymierzone z Haririm Siły Libańskie.
Reklama

Sojusz Hezbollahu i Amalu będzie miał największą frakcję w nowym parlamencie libańskim. Według wciąż nieoficjalnych wyników ugrupowania te zdobyły razem 36 miejsc w 128-osobowym parlamencie. Sojusz zdobył mandaty nie tylko w ramach kwoty szyickiej, ale również sunnickiej i chrześcijańskiej.

Największym blokiem sunnickim pozostanie Ruch Przyszłości premiera Haririego, który będzie miał około 20 miejsc, o kilka mniej niż w ostatnich wyborach w 2009 roku.

Również około 20 mandatów przypadnie związanemu z prezydentem Michelem Aounem Wolnemu Ruchowi Patriotycznemu, który wygrał z głównym konkurentem wśród ugrupowań chrześcijańskich tj. Siłami Libańskimi. Ugrupowanie to zdobędzie około 20 mandatów i jest to znacznie więcej niż dziewięć lat temu.

Oficjalne wyniki wyborów parlamentarnych w Libanie oczekiwane są w poniedziałek po południu.