Trzaskowski, odnosząc się do apelu Jakiego, napisał w sobotę na Twitterze: "To Patryk Jaki dzieli Polaków na lepszy i gorszy sort, jako namiestnik Pana z Nowogrodzkiej. Chętnie zaczekam, aż odpowie na wszystkie z 12 pytań, które mu zadałem".

To już kolejna wymiana zdań między kandydatami na prezydenta Warszawy: Patrykiem Jakim (Zjednoczona Prawica) i Rafałem Trzaskowskim (PO i Nowoczesna). Rozpoczęły ją czwartkowe słowa posła Platformy, w którym nazwał on obecnego wiceministra sprawiedliwości i szefa komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji "namiestnikiem z Nowogrodzkiej", następnie zamieścił w sieci dwa spoty, w których przypomniał m.in., że Jaki nie pochodzi z Warszawy.

Kandydat Zjednoczonej Prawicy zadeklarował podczas IX Mistrzostw Polski Dzieci z Domów Dziecka rozgrywanych na warszawskim Bemowie, że jeżeli zostanie prezydentem stolicy, nie będzie dzielił warszawiaków.

"Nie będzie dla mnie miało znaczenia to, czy osoba, która mieszka w tym mieście urodziła się w Warszawie, czy mieszka tutaj 30 czy 40 lat. Dla mnie każdy będzie warszawiakiem. Wszyscy muszą być traktowani równo" - podkreślił. "Zresztą, to jest swojego rodzaju - jak niektórzy publicyści nazwali - +uliczny rasizm+. My nie możemy na to pozwolić. Warszawa musi być przyjaznym i otwartym miastem dla wszystkich" - powiedział wiceminister sprawiedliwości.

Przekonywał, że samorząd powinien być wolny od polityki. "Powinniśmy łączyć ludzi, a nie dzielić na samym początku kampanii, dlatego ja jeszcze raz chciałem zaapelować do Rafała Trzaskowskiego, żeby tego nie robił" - powiedział Jaki.

"Może warto by było rzeczywiście - bo wiem, że już jest petycja w internecie; już zbierają podpisy internauci, żeby - Rafał Trzaskowski przeprosił. Jestem przekonany, że jest wielu warszawiaków, którzy nie urodzili się w Warszawie, mieszkają tu wiele lat i znają to miasto lepiej, niż poseł z Krakowa Rafał Trzaskowski" - dodał.

Wiceminister sprawiedliwości zapowiedział też, że jeśli zostanie prezydentem Warszawy "nie będę wykluczał żadnych grup". "Ja uważam, że w tym mieście jest miejsce i dla ludzi o poglądach lewicowych, centrowych i prawicowych. Prezydent miasta stołecznego Warszawy powinien się troszczyć o wszystkich, a Rafał Trzaskowski od początku zaczął dzielić" - ocenił.

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Patryk Jaki zaznaczył, że jego obecność na IX Mistrzostwach Polski Dzieci z Domów Dziecka z burmistrzem dzielnicy Bemowo Michałem Grodzkim ma "promować zdrowy tryb życia". "Chcemy żeby Warszawa była sportowa i pokazać dzieciom, że warto wyjść z przed telewizorów, z przed komputerów i grać w piłkę nożną" - powiedział.

Pytany przez PAP o warszawskie domy dziecka, Patryk Jaki zadeklarował, że w przypadku zwycięstwa w wyborach samorządowych będzie więcej uwagi zwracał na sprawy społeczne. "Są miejsca gdzie te domy dziecka działają lepiej, są miejsca gdzie jest gorzej. Ja w ogóle uważam, że takie rzeczy powinny podlegać szczególnej uwadze prezydenta miasta stołecznego Warszawy" - powiedział.

Jaki poinformował także, że prace nad raportem z komisji weryfikacyjne są prawie zakończone i będzie on zawierał dane o tym ile Warszawa straciła na reprywatyzacji. Przewodniczący komisji weryfikacyjnej podkreślił, że liczby w raporcie "będą powalały na kolana".

Zapytany o kandydaturę Jana Śpiewaka (bezpartyjny), który był jedną z pierwszych osób zaangażowanych w wyjaśnienie tzw. afery reprywatyzacyjnej w Warszawie, Jaki powiedział, że pozytywnie ocenia jego pracę i będzie "trzymał za niego kciuki" ."Są sprawy w których się różnimy, ale ja mam wrażenie, że to jest osoba, która również niesie ze sobą pozytywne wartości i zmianę w Warszawie" - powiedział. (PAP)

autor: Maciej Puchłowski