Tusk: Stawię się w sądzie jako świadek w sprawie Arabskiego

Donald Tusk
Donald TuskShutterStock
18 kwietnia 2018

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział w środę dziennikarzom, że w poniedziałek stawi się jako świadek w sądzie. Pytany, czy obawia się aresztowania, odpowiedział, że nie ma w zwyczaju skarżyć się na swój los.

Zaznaczył, że dziś o PiS sądzi się w Europie, że to mściwa partia.

"Sąd wzywa mnie na świadka w sprawie, więc tak jak każdy obywatel i ja mam ten obowiązek. Żadnej sensacji" - powiedział Tusk w Parlamencie Europejskim w Strasburgu.

Pytany był też przez dziennikarzy o doniesienia medialne, według których obawia się aresztowania w Polsce. Zaznaczył, że dotarły do niego te doniesienia.

"To jest dla mnie osobiście trochę przykre - sam zaczynałem właściwie zawodową karierę jako dziennikarz - że dziennikarstwo polega dziś na suflowaniu takich absurdów. Każdy, kto mnie zna, to wie, że po pierwsze nie chodzę po Brukseli, tylko biegam, to jest mój ulubiony sport. Nie mam zwyczaju skarżyć się na swój los nikomu, a już w szczególności nie mam w zwyczaju skarżyć się na coś, co może mi się przydarzyć" - powiedział Tusk.

"To, że dzisiaj o PiS, nie tylko w Polsce, ale i w Europie sądzi się, że to jest partia dość mściwa - niektóre zdarzenia z ostatnich tygodni to potwierdzają - to jest inna sprawa. Jeśli chodzi o mnie, generalnie jestem optymistą. I wciąż jestem dość waleczny" - dodał.

23 kwietnia były premier Tusk ma zeznawać jako świadek w procesie byłego szefa kancelarii premiera Tomasza Arabskiego oraz czterech innych urzędników w sprawie organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 roku.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.