Protestujący pracownicy Air France starli się z policją

Protestujący pracownicy Air France
Protestujący pracownicy Air FrancePAP/EPA / YOAN VALAT
22 lutego 2018

Francuskie policyjne oddziały prewencji użyły gazu pieprzowego przeciwko protestującym w Paryżu pracownikom francuskich linii lotniczych Air France, którzy domagają się podwyżek. W związku ze strajkiem i protestami odwołano część lotów.

Policja rozpyliła gaz pieprzowy, kiedy grupa rozgniewanych pracowników próbowała szturmować terminal paryskiego lotniska Roissy-Charles de Gaulle.

Przyczyną ogłoszenia strajku była wprowadzona w 2018 r. waloryzacja płac w wysokości 1 proc., co pracownicy uznali za "jałmużnę". Domagają się podwyżek w wysokości 6 proc., argumentując to m.in. dobrymi wynikami firmy.

- Od 2011 roku podejmujemy wysiłki i uzyskaliśmy 30-procentowy wzrost wydajności i brak wzrostu wynagrodzeń - powiedział szef krajowego związku zawodowego Air France Patrick Henry-Haye. - W zeszłym roku nasi menadżerowie wysokiego szczebla podnieśli swoje wynagrodzenia o 67 procent, a nasze - o zero procent - dodał.

Air France poinformowała w oświadczeniu, że przewiduje realizację 75 proc. lotów średniodystansowych i 85 proc. lotów krótkodystansowych. Przewoźnik zapewnił, że "dołoży wszelkich starań, aby zminimalizować niedogodności".

Linie Air France zwróciły się do pasażerów o sprawdzanie w internecie, przed udaniem się na lotnisko, czy ich loty nie zostały odwołane. Klienci posiadający czwartkowe rezerwacje zostali zachęceni przez przewoźnika do zmiany terminu lotu "bez dodatkowych kosztów". 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.