Według informacji jakie uzyskały polskie służby graniczne, protest odbywa się po stronie ukraińskiej. Uczestniczy w nim kilkadziesiąt osób. Protestujący przepuszczają autobusy jadące do Polski.

"Protest ten nie powoduje utrudnień w przekraczaniu granicy po polskiej stronie przejścia" - powiedział PAP rzecznik prasowy komendanta Nadubużańskiego Oddziału Straży Granicznej Dariusz Sienicki.

„Ludzie mówią, że nie podoba im się praca służb granicznych, bo za długo stoją (w kolejce), dlatego wyszli (z pojazdów) i zablokowali drogę” – przekazał cytowany przez lwowski portal Zaxid.net (czyt. Zachid.net) aktywista Ihor Zinkewycz.

Reklama

Według policji obwodu lwowskiego w proteście uczestniczyło 30-40 osób, które w ramach protestu chodziły po pasach dla pieszych. Według Fiskalnej Służby Ukrainy uczestników akcji było około 80.

W pierwszej połowie stycznia przejścia graniczne między Ukrainą i Polską blokowane były przez mieszkańców ukraińskich terenów przygranicznych, niezadowolonych z zaostrzenia regulacji celnych w ich kraju.

1 stycznia na Ukrainie wprowadzono nowe przepisy dotyczące przewozu towarów przez granicę. Zgodnie z nimi bez opłaty celnej można wwieźć do tego kraju towary o wartości do 500 euro i o wadze do 50 kilogramów, jednak pod warunkiem, że przewożąca je osoba znajdowała się za granicą ponad dobę i przekracza granicę nie częściej niż raz w ciągu 72 godzin.

Rozwiązania te uderzają przede wszystkim w mieszkańców ukraińskich miejscowości przygranicznych, którzy utrzymują się z przewozu tańszych towarów z Polski na Ukrainę.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)